Jak zrealizowały swoje marzenie

 

Agnieszka Grześków Grażyna Zmudziejewska 1

Dwie przyjaciółki: Agnieszka Grześków i Grażyna Zmudziejewska postanowiły spełnić swoje marzenie – napisać książkę. Już wiem, że im się udało, ponieważ trzymam ją w ręku. Byłam również na spotkaniu autorskim, które chciałabym tutaj zrelacjonować.

Dlaczego?

Najpierw miałam w planie wywiad, ale opowieść na spotkaniu odpowiedziała na wszystkie moje zaplanowane pytania, a nawet więcej.

Agnieszka Grześków 1Sprawa wydawała się prosta. Dwie ekspertki od mapy marzeń, postanowiły to opisać i dać instrukcję obsługi całej rzeszy zainteresowanych. Najpierw Agnieszka zapytała się, czy Grażyna miałaby ochotę wspólnie napisać to dzieło. I na samym wstępie spotkało ją rozczarowanie, ponieważ pierwszą odpowiedź jaką usłyszała to – „zastanowię się”. Jeszcze przez kilka dni była trzymana w niepewności i w końcu usłyszała „TAK, zgadzam się”. A był to początek marca 2014 r.

Pewnie, gdyby wiedziały co je czeka, nie podjęłyby się tego trudu…. a tak całe szczęśliwe ustaliły swoje priorytety. Najpierw jedna sobie wymarzyła, aby książkę zaprezentować na Kongresie Kobiet, chociaż miał być już za chwilkę. Widać marzenie było tak wielki i silne, że termin kongresu został przesunięty na później. Druga natomiast postanowiła, że ich dzieło ma być wydane najpóźniej we wrześniu. Mimo olbrzymiej odległości (700 km) rozpoczęły pisanie. Jak dla mnie najdziwniejsze na świecie, ponieważ wszystko ustalały przez telefon. Podjęły również decyzję, że wszystko poskłada i opisze Agnieszka, aby całość była napisana jednym stylem.

Kiedy były już w połowie pisania okazało się, że pierwsza idea i tytuł książki musi być zmieniony, ponieważ w biurze patentowym ktoś sobie zastrzegł ten pomysł. To był ich pierwszy poważny kryzys. No bo co dalej robić? Tyle pracy na nic, tylko do wyrzucenia. Jak dobrze, że to są dwie szalone i energiczne dziewczyny. Przegadały temat, przemyślały i przerobiły to na nowo. Myślę, że właśnie tak miało być, aby powstał dokładnie „Kompas marzeń”, który pokazuje nie tylko jak stworzyć mapę marzeń, ale również to, co mamy zrobić, aby działała.

Grażyna ZmudziejewskaWyszły z tego obronną ręką. Prace trwały nadal. Agnieszka wszystko spisała i wysłała do Grażyny do akceptacji. I znowu szok! No wiesz Aga ja się pod tym nie podpiszę! To i to jest źle, nie tak. Mogę tylko sobie wyobrazić jak trudne chwile przeżywała Agnieszka. Tak się starała, tyle czasu na to poświęciła. Przecież wszystko jest tak jak trzeba. Musiała podjąć trudną dla niej decyzję o zmianach i cięciach. Zrobiła to! Jestem dla niej pełna podziwu. W końcowym efekcie uzyskała akceptację i podpis. A co w tym wszystkim jest najwspanialsze? Że ich przyjaźń mimo, że wystawiana na ciężkie próby, zacieśniała się, a nie słabła.

Tekst gotowy, co dalej? Znalezienie redaktora nie było trudne. Pani sprawdziła, nawet w krótkim terminie (czas gonił, bo wrzesień już za pasem) i wyjechała na wakacje. Dla dziewczyn to było wielkie nieszczęście i opóźnienie. Musiały dalej szukać wsparcia redaktorskiego. W trakcie prac tym razem z panem redaktorem wyszło na jaw, że ich książka nie jest ich, tylko pani redaktor. SZOK! Redakcję postanowiły zrobić same. I po lekturze stwierdzam, że zrobiły to po mistrzowsku. Na całe szczęście miały przesympatyczne panie od składu, które nie tylko zrobiły to co trzeba, ale również wspomogły w przepychance z panią redaktor. Pokonały kolejne trudności. Z nowym bagażem doświadczeń i opóźnieniem ruszyły do drukarni.

O tutaj nad podziw poszło łatwo. A wydawało się, że tak krótki termin może nastręczać trudności. Wszystko zostało dogadane, podpisane, okładki ustalone, tekst prawidłowo rozłożony. Po ustalonym terminie nasze marzycielki otrzymały egzemplarz sygnalny. Pełne szczęścia i zachwytu pogodziły się, że książki będą na koniec października. A bo zapomniałam wspomnieć, że mimo wszelkim przeciwnościom, jednak wszystko układało się tak jak trzeba, ponieważ Kongres Kobiet był kilkakrotnie przekładany i ostateczny termin zaplanowano na początek listopada.

Agnieszka Grześków i Grażyna Zmudziejewska 2I wszystko stanęło na głowie!

Data 28 października 2014 r. zapadnie im mocno w pamięć. Agnieszka jako pierwsza otrzymała paczki. Cała szczęśliwa, pełna ekscytacji je otwiera i………….. kolejna tragedia… okazało się, że książki są w połowie czarne. PRZECIEŻ NIE TAK MIAŁO BYĆ!  I tak wszystko stanęło na głowie. Musiały wywalczyć reklamacje. Udało się, w drukarni postanowiono naprawić błąd. A skąd się wziął? W międzyczasie był przegląd maszyny, wykasowano wszystkie ustawienia i nie wprowadzono ich na nowo. Terminy ich goniły, 8 listopada, czyli Kongres Kobiet zbliżał się wielkimi krokami. Agnieszka za chwilkę wyjeżdża na spotkanie, a nie mają gwarancji, że naprawione książki się pojawią. Zastanawiała się jak wybrnąć z sytuacji, a kiedy wymyśliła, pozostało jej tylko przekonać do tego Grażynkę. Zanim wprowadziła myśli w czyn, stał się cud, sama Grażyna dzwoni i mówi, mam świetny pomysł damy im ebooka. GENIALNE!

Na całe szczęście opatrzność wspiera MARZYCIELI i książki pojawiły się na pierwszym spotkaniu autorskim w Płocku, a co za tym idzie również na Kongresie.  Radości i dumy było co niemiara. Może z poślizgami, ale dokonały tego.

Gratuluję!

Ich opowieść powinna być dla każdego z nas przykładem, aby nie poddawać się w realizacji swojego marzenia. A przy okazji pokonywania trudności nauczyły się polegać na sobie, swojej przyjaźni, radzenia z olbrzymim stresem, a nie wspomnę o nabyciu wielu nowych umiejętności. Teraz po tych przebojach, trudności to ich specjalność. W końcu zaczęły cenić się bardziej i wierzyć we własne siły. Bezcenne!

Kompas Marzeń

kompasmarzen

Kompas Marzeń – czyli jak sprawić, by  mapa marzeń działała.

To jest książka, z którą możesz zrobić:

  • tylko przeczytać
  • przeczytać i odłożyć
  • przeczytać i zastosować

Książka zawiera dokładną, szczegółową informację jak zbudować mapę marzeń. Kolejno są omówione elementy wchodzące w jej skład. Z życia wzięte przykłady wskazują jakie najczęściej popełniane są błędy, które przeszkadzają w realizacji marzeń.

A to co jest najważniejsze, to przemyślenie, czy marzenia, które chcę spełnić, są tak naprawdę moje.

I pamiętaj – trening czyni mistrza.

Ten poradnik jest napisany przez kobiety dla kobiet, kobiecym językiem.

Nie bój się swoich marzeń.

Przyznaj się do nich sama przed sobą.

I w końcu zrealizuj je dzięki mapie marzeń.

A w tworzeniu jej pomoże Ci ta książka Kompas Marzeń!

Bardzo gorąco polecam!


Tytuł:  Kompas Marzeń – czyli jak sprawić, by mapa marzeń działała

Autor:  Agnieszka Grześków Grażyna Zmudziejewska

Wydawnictwo:  Klucz do szczęścia

Rok wydania: 2014

Oprawa:  miękka

ISBN:  978-83-939417-6-6

Źródło zdjęcia:  Kompas Życia