Ach te siostry!

Siostra.mojej.siostry

Ta pogoda listopadowa działa na mnie dołująco. Słodkości mi już nie pomagają. Cały organizm krzyczy słońca, słońca, ciepła (a przecież tak naprawdę jeszcze zimno nie było).Potrzebowałam czegoś podnoszącego na duchu. Niestety już nie będzie nowej książki „Szwajki”. Na ratunek przyszła mi Izabella Frączyk z książką „Siostra mojej siostry”. Prosta historia dziewczyny z zapadłej wsi w Bieszczadach.

Czytaj dalej