Męża poproszę; Matylda Man

Męża poproszę

Ostatnio nie mam szczęścia do książek.

Dlaczego?

Ponieważ, te które ostatnio czytałam, nie podobały mi się, a nie lubię pisać o czyjejś twórczości źle, bo przecież innym dany tytuł mógł się podobać, a ja nie jestem obiektywna. Moja zła passa trwa od dłuższego czasu. W końcu się zdenerwowałam i wybrałam na chybił trafił. I w ten sposób przeczytałam „Męża poproszę”.Napis z okładki głosił, iż to „…kipiąca humorem opowieść o mitach na temat miłości i małżeństwa…”. I co……….. i pstro…

Czytaj dalej