Dwie rodziny Joanna Miszczuk

dwie rodziny

„Dwie rodziny”  autor:  Joanna Miszczuk

Jak zwykle bardzo ciekawa historia.

Dwoje młodych ludzi postanawia się pobrać. Plan na życie wybudować dom. On wyjeżdża do Francji na „fuchę”, aby zarobić odpowiednią kwotę na rozpoczęcie budowy. Tam pierwszy raz poznaje syna swojego szefa… i tak zaczyna się ta dziwna opowieść, rozpoczęta zadziwiającym zbiegiem okoliczności.

Autorka ma niezwykłą umiejętność snucia opowieści, w której dzieją się rzeczy zwykłe przemieszane z niezwykłymi. Snuje się ona powoli, pokazując jak pewne zdarzenia zamieniają się w określone skutki.

Co prawda po trylogii „Matki, żony, czarownice” żadna z nowych książek Miszczuk mnie tak nie zachwyciła, jednak w każdej z nich odnajduję coś ciekawego, godnego uwagi i zawsze w zbyt szybkim tempie odkrywam, że to już koniec.

Polecam!

Moja ocena: 3 franciszki :)

Zdjęcie: zasoby własne

Wydawnictwo: Prószyński

I wszysto się wyjaśnia

corki-swoich-matek-joanna-miszczuk

A więc…

Wiem, wiem, nie zaczyna się tak zdania, jednak sama nie wiem co mam napisać. Zatchnęło mnie i już. W trzeciej części jest po prostu wszystko, WSZYSTKO. Miłość, zdrada, ślub, porwane dziecko i wiele, wiele innych, których nie wymienię.

Jak zwykle, zasiadasz do książki i nie wiadomo, kiedy się kończy. Do tego wszystkiego jej przodkinie żyły pełnią życia, ponosząc wielkie konsekwencje swoich wyborów.

Czytaj dalej

Czym różnią się zalotnice od wiedźm?

zalotnice-i-wiedzmy-joanna-miszczuk

Kontynuacja „Matki, żony, czarownice” jest tak samo pasjonująca jak pierwsza część. Tym razem byłam przygotowana na to, że mogę stracić noc, więc zapobiegawczo zabrałam się do czytania w weekend. To była dobra decyzja. Jak dobrze, że moi domownicy nie oczekują ode mnie obiadu, sprzątania itp. domowych uciech. Kolejny raz usiadłam i przepadłam.

To jest straszne jak ten świat Asi jest fascynujący i wciągający. Tempo jej życia, podejmowania decyzji i zmian jest oszałamiający. Kończy się rozdział i człowiek sam nie wie kiedy zagląda co jest dalej i dalej i dalej i …. koniec.

Czytaj dalej

Jesteś czarownicą?

Matki..zony..czarownice

Sam tytuł jest już intrygujący:

„Matki, żony, czarownice”

bo przecież jesteśmy matkami, żonami, ale czy czarownicami?

Zaciekawiona zasiadłam do lektury wieczorem i tak zastał mnie świt poranka. Moja imienniczka Joanna (no jak mogę jej nie lubić ;)) dostaje spadek, bardzo nietypowy. Dzięki niemu dowiaduje się o tym, że może być również czarownicą. Razem z nią przeżywamy zdradę męża, utratę pracy, załamanie.

Czytaj dalej