Mam feblik do Musierowicz

feblik

Feblik przestarzale oznacza sympatię, słabość, skłonność do kogoś :) Dzięki Małgorzacie Musierowicz wzbogaciłam swoje słownictwo o kolejne „trudne”, acz ciekawe słówko. Tymże określeniem jakże trafnie zatytułowała swoją najnowszą książkę. Oczarowała mnie jak zwykle od samego początku swoją opowieścią.

Czytaj dalej

Wnuczka do orzechów

Klap!

Skończyłam :)

Skończyłam :(  …  ech

Czy też tak macie z nową książką?

Najpierw się niecierpliwię, nie mogę się doczekać, kiedy w końcu będę mogła ją przeczytać. W końcu udaje mi się do niej zasiąść i ….. przepadam na kilka godzin. Może się walić i palić, a ja po prostu nic nie słyszę, nic nie czuję, tylko czytam. Jednak kiedy przewracam ostatnią kartkę i jestem szczęśliwa, że już wszystko wiem, po chwili odczuwam smutek.  Czy  będzie dalszy ciąg? A jak długo mam czekać na kontynuację?

I tak właśnie jest w przypadku najnowszej książki Małgorzaty Musierowicz „Wnuczka do orzechów”. Skończyłam ją przed chwilką i chcę więcej.

O czym jest?

Jak zwykle o miłości. O tej pierwszej, o tej dojrzałej i o tej już przyjacielskiej. Wszystkie ważne. Autorka wprowadza nową sympatyczną dziewczynę o dźwięcznym imieniu Dorota i wdzięcznym nazwisku Rumianek. Mieszka ona w domku w lesie z dwiema babciami. Pewnego dnia wracając z kościoła przez las znajduje leżącą, nieprzytomną kobietę. Udziela jej pomocy i w ten sposób zostaje wciągnięta w świat Borejków. Dzięki spotkaniu rodzinnemu, remontowi i innym wydarzeniom dowiadujemy się co słychać u wszystkich członków tej sympatycznej rodziny. Głównych bohaterów spotyka wiele śmiesznych perypetii, ale też i kilka przykrych zdarzeń. Na całe szczęście wszystko dobrze się kończy :)

Gorąco polecam!


wnuczkadoorzechow  Tytuł:  Wnuczka do orzechów

Autor:  Małgorzata Musierowicz

Wydawnictwo:  Akapit Press

Rok wydania:  2014

ISBN:978-83-62199-78-5

Źródło zdjęcia: Akapit Press