Sapere Aude II

Długi weekend minął nie wiadomo kiedy. Miałam okazję przeczytać trzy nowe książki. Pierwsza była o miłości, druga o miłości, a trzecia o … miłości. A niech to, każda dotyczyła tego samego, a wrażenia całkiem inne. Jak wiele odmian jest tego uczucia, w jak różny sposób możemy je okazywać. Czasem dotyczy  ono tylko nas i naszych najbliższych. Innym razem jest to wielka miłość do bliźniego.  Pierwsze dwie opisałam w poniedziałek i wtorek. Teraz czas na trzecią, tę najtrudniejszą.

Doczekałam się kontynuacji historii Michaela van Horn.

Nie jestem rozczarowana. Myślałam, że po  pierwszej książce będzie trudno mnie czymś zaskoczyć, ale autorka jest mistrzynią komplikacji. Uratowali go – hurrra, nawet poskładali, jest nadzieja, ale nie wszyscy się z tego cieszą. Na całe szczęście Michael ma kochającego ojca i wiernych przyjaciół. Do tego ma okazję się przekonać, że jego azyle Sapere Aude są potrzebne, a ludzka wdzięczność nie ma granic. Jego zachowanie najpierw nas denerwuje, ponieważ od niego, właśnie od NIEGO, wymagamy więcej. A tu nagle w trakcie rekonwalescencji okazuje się zwykłym słabym człowiekiem, do tego użalającym się nad sobą. Dobrze, że to szybko mija, chociaż łatwo nie było. Udowadnia wówczas, że nawet będąc uwiązanym do szpitalnego łóżka potrafi nieźle namieszać.

Ze względów na objętość część druga została podzielona na dwa tomy. Tutaj znajdziesz informację od autorki dotyczącą Sapere Aude II

Niecierpliwię czekam na część drugą, tej części drugiej ;)


sapereaudeiiTytuł:  Sapere Aude II część 1

Autor:  Małgorzata Sambor-Cao

Wydawca:  Agencja Wydawniczo-Reklamowa Małgorzata Sambor-Cao

Oprawa: miękka

Rok wydania: 2014

ISBN:  978-83-938012-1-3

 

 

 

 

Źródło zdjęcia  Sapere Aude II okładka

Sapere Aude – odważ się być mądrym

sapereaude

A miało być tak miło.

Dostałam propozycję oceny książki autorstwa Małgorzaty Sambor-Cao o tajemniczym i całkowicie mi nieznanym tytule „Sapere Aude”.

Postanowiłam nic na ten temat nie czytać, nie zerknęłam nawet na opis z tyłu książki….

Po prostu pół godzinki przed snem otworzyłam pierwszą stronę z myślą, że oczy same mi się zamykają i ………….

……………….

…………….

……..

Czytaj dalej