Dziesięć bram świata

Podróżnicze książki czytam z wielkiego doskoku. Zazwyczaj jak ktoś zamówi, to przy okazji „rzucam okiem” i jak mnie wciągnie zamawiam dla siebie. I tak było tym razem. Tadeusz Biedzki w swoich podróżach nie tylko jest ciekawy miejsc, zabytków, przyrody, ale w szczególności człowieka. W bardzo obiektywny sposób stara się pokazać sytuację polityczną, relacje międzyludzkie, motywy ich działania. Wędruje tam gdzie ja osobiście nigdy bym nie chciała jechać, ale też uświadomił mi, że ludzie, którzy tam mieszkają, po prostu kochają ten swój skrawek ziemi i nie chcą być nigdzie indziej.

Poruszające sytuacje, krótki i zwięzły reporterski język, zadziwiające przygody oraz niezwykli – zwykli ludzie.

Cała opowieść mnie zachwyciła i wciągnęła, wszystkie opisywane krańce świata, ale jedna historia najbardziej poruszyła i zapadła mi w pamięć – ta pierwsza o córce terrorysty. Czym jest terroryzm? Skąd się wziął? Kto jest winny? Autor nie odpowiada na te pytania, jednak tą opowieścią daje wiele do myślenia. Jak łatwo wydawać wyroki i opinie siedząc bezpiecznie w wygodnym fotelu przed telewizorem… zbyt łatwo, a życie w danym miejscu jest jakie jest.

Kiedy czytałam książkę przypomniało mi się powiedzenie z filmu dla dzieci „Jak wychować smoka 2″:

„Dobre smoki opanowane przez złych ludzi robią złe uczynki”

GORĄCO POLECAM!


dziesiecbramswiataTytuł:  Dziesięć bram świata

Autor:  Tadeusz Biedzki

Wydawnictwo:  Bernardinum

Oprawa:  miękka

Rok wydania:  2014

ISBN:  978-83-7823-446-3

Zdjęcie źródło:  Super Siódemka